Nasze ogrodzenie z bloczków betonowych i desek kompozytowych

Mija 9 lat odkąd mieszkamy w tym domu. Rozpoczynając budowę miałam 20 lat a Łukasz 22… Do wszystkiego dochodzimy wspólnie, konsekwentnie i pomału… Dlatego musiało minąć tyle lat, by działka została w pełni zamknięta.

Zdecydowaliśmy się na ogrodzenie działki z 3 stron sposobem bardzo budżetowym – podmurówka i siatka. Ten etap udało nam się ukończyć znacznie szybciej bo było to już kilka lat temu.

Front ogrodzenia natomiast chcieliśmy już zrobić bardziej reprezentacyjny.

Po długich i wyczerpujących poszukiwaniach inspiracji – zwątpiłam. Niestety to, co jest dostępne na rynku mocno odbiega od inspiracji jakie zebrałam.

Nam podobają się masywne ogrodzenia z elementami drewna, dużo drewna, podświetlenia, kamienie, mury… To, co znaleźliśmy na rynku – mocno nas rozczarowało… jak zwykle…

Dlatego JAK ZWYKLE postanowiliśmy WZIĄĆ SPRAWY W SWOJE RĘCE…..

Zaprojektowaliśmy nasze ogrodzenie bardzo dokładnie. Znaleźliśmy odpowiednie półprodukty i kompetentnych wykonawców.

Nie było łatwo.

Do projektu ogrodzenia wykorzystaliśmy oprogramowanie w jakim na co dzień projektuję wnętrza. Już kiedyś – planując elewację domu zbudowałam sobie szkic bryły domu. Szkic jest bardzo niedokładny ale pomógł mi podjąć decyzję. Na tym szkicu nanieśliśmy nasze plany względem ogrodzenia. Bardzo nam to pomogło zgrać kolorystykę!

Tak, wyobraźnia mnie nieco poniosła, ale skoro planować – to na całego 😉

( wiem nie zrobiłam balkonu nad wykuszem – ale wspominałam Wam, że szkic był niedokładny 😉 )

Basen i powiększony taras jest póki co w strefie marzeń… Tak jak pisałam, wyżej: do wszystkiego dochodzimy wspólnymi siłami, konsekwentnie i pomału. Więc kto wie… może kiedyś i to uda nam się razem osiągnąć.

Wracając do ogrodzenia.

Zdecydowaliśmy się na bloczki betonowe CONTINENTAL z Bruk-Betu w kolorze Cappuccino .

Do tego typu ogrodzenia niezbędny był fundament.

Prace trwały niestety długo…

Covid mocno poprzestawiał nasze plany wraz z grafikami wykonawców.

Mimo, że całe lato mogliśmy cieszyć się postawionymi murami – deski kompozytowe na wypełnienie przęseł musiały leżeć w garażu i czekać na konstrukcje metalowe, które zostały zamontowane dopiero w styczniu……..

Dlatego w styczniu, gdy przyjechała ekipa do montażu konstrukcji – radości nie było końca.

Teren, na którym postawiliśmy dom jest dosyć problematyczny. Szczerze zazdroszczę osobom, które budują domy na prostych działkach. Nasz teren wymusił na nas wiele ustępstw… W związku z powyższym brama jaką zastosowaliśmy jest naprawdę potężna; to aż 9m z przeciwwagą.

Duża brama przesuwna wymagała zastosowania równie potężnego napędu.

Zdecydowaliśmy się na silnik Beninca bull 8

Bardzo zależało nam, by deski grały pierwsze skrzypce. Nie podobają mi się bardzo widoczne okucia czy śruby na przęsłach. Dlatego zleciliśmy wykonanie ramek w kolorze RAL 8019 (czyli dokładnie takim jak dach naszego domu).

W ramkach zostały wycięte laserem otwory, w które wkładane są sztachety.

Zamówiliśmy wkręty ciesielskie pomalowane na wybrany przez nas kolor RAL 8019 . Naprawdę, bardzo przeszkadzałyby mi tu wizualnie np srebrne śruby.

Zobaczcie sami. Te pasują idealnie.

Przy wkręcaniu śrub konieczna była współpraca. Zauważcie, że po zewnętrznej stronie nie widać śrub.

W ogrodzeniu już na etapie projektu przewidzieliśmy dokładną ilość lamp zewnętrznych. Zdecydowaliśmy się na lampy w kolorze srebrnym.

Lampy zewnętrzne, które wybraliśmy tworzą piękne stożkowe światło skierowane zarówno w górę jak i w dół. Nocą wygląda to bajecznie.

Deski kompozytowe na jakie się zdecydowaliśmy to produkt marki Seqo. Jest to sztacheta kompozytowa
komorowa BB-92H20 w kolorze KAWOWYM

Kolor desek zaskakuje mnie o każdej porze. Inaczej wygląda w słoneczny dzień, inaczej w pochmurny czy deszczowy. Ale naprawdę w każdej wersji bardzo mi się podoba! Tak samo jest z bloczkami betonowymi. W każdym świetle nasz mur wygląda inaczej.

Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu. Osobiście czekam z niecierpliwością, aż wykwity na murku znikną.

Nie mogę się również doczekać kostki brukowej. Mam nadzieję, że za miesiąc – będzie już gotowa.

Ciekawa jestem co sądzicie o naszym pomyśle na ogrodzenie. Dajcie znać!

ściskam, Domi