Wybieramy dywan

Przyszedł czas na wymianę mojego dywanu. Jak wybieram dywan dla siebie i dla Klientów? Jakich dywanów unikam?

Dywan to bardzo istotny element w aranżacji.

Osobiście nie lubię, gdy dywan gra pierwsze skrzypce. Według mnie dywan powinien dopełniać całość aranżacji zamiast w niej dominować.

 

Z jakich dywanów rezygnuję w pierwszej kolejności? 

Z tych ze wzorem kierunkowym. Czyli wszelkiego rodzaju pasy.

Niestety swojego czasu krążył taki MIT, że aby poszerzyć optycznie wnętrze należy dać dywan w pasy… To koszmarna pułapka, dla której jak dotąd nie znalazłam poparcia. Dla mnie dywan kierunkowy to ogromny kłopot. Zawsze wzbudza chaos.

Kolejne dywany, które są według mnie ogromną pułapką aranżacyjną to dywany z postaciami. Te też zaliczam do wzorów kierunkowych. Dlaczego? Otóż dywan z postacią też najlepiej oglądać tylko z jednej perspektywy. Tak, by postać była widoczna.  Takie dywany oglądane z innej perspektywy (np. do góry nogami) wyglądają co najmniej dziwnie.

Zdecydowanie lepszym wyborem są dywany, które nie sugerują kierunku wzoru. Czyli obecnie bardzo modne dywany ze wzorami geometrycznymi i cieniowane.

Jeżeli chodzi o praktyczność – dywany cieniowane są tu mistrzami. Nawet jeśli zdarzy się jakaś wpadka, trudna do usunięcia plama – na dywanie cieniowanym nie przyciąga uwagi.

 

A jaki dywan wybrałam dla siebie?

 

DYWAN EPU V489C COKME CREAM TROYA

Jak Wam się podoba mój salon z nowym dywanem? Woleliście poprzedni czy obecny? 🙂 Dla zwolenników poprzedniego dywanu – spokojnie, dywan został z nami. Trafił do sypialni, gdzie znakomicie się prezentuje!

ściskam, Domi