Romantyczny pokój nastolatki pod skosami

Witajcie!

Pokój nastolatki to nie lada wyzwanie! Musimy tu zmieścić większość funkcji jakie lokujemy w całym domu! Łóżko – jak w sypialni, kanapa – jak w salonie, biurko – jak w gabinecie, szafa – jak w garderobie. Moja Klientka oszczędziła mi konieczności lokowania telewizora w pokoju – bo jak sama twierdzi, wcale go tam nie potrzebuje. Dziś zapraszam Was do pokoju pewnej, fascynującej nastolatki. Aranżacja tego pokoju jest romantyczna i subtelna – jak jego właścicielka. 

Pokój, który prezentuję jest kontynuacją projektu aranżacji, w której salon wyglądał tak (klik).

Poddasza są urokliwe. Miliony zakamarków i załamań ścian sprawia, że światło gra tu za każdym razem inną melodię. Skosy dodatkowo utrudniają zagospodarowanie przestrzeni.  Jednak to wszystko nie odbiera im uroku…

Właścicielka pokoju to istota, która bardzo pozytywnie zapadła mi w pamięć. Pewnie dlatego, że jest całkowitym przeciwieństwem mnie z czasów, gdy miałam tych naście lat… 😉

Jak wspominałam – telewizor nie był potrzebny. Za to konieczne było biurko, kanapa lub fotel aby usiąść wygodnie i poczytać książki, dla których miałam znaleźć właściwe miejsce. Pokój Natalki wyposażony jest w osobną garderobę więc odpadła konieczność wstawiania sporej szafy.

Bardzo ciężko wizualizuje się poddasza – skosy łapią różne natężenie światła. Część jest prześwietlona a część zupełnie szara… Niech Was to nie zmyli 🙂 wszystkie skosy są białe.

 

Postawiłyśmy na tapetę w szerokie szaro-białe pasy, która stanowi ciekawe tło dla tapicerowanego łóżka oraz kanapy.

 

 

 

 

Akcent koloru jest w tym projekcie bardzo istotny. Dlatego długo nie mogłyśmy zdecydować się co do koloru dodatków. Zarówno mięta jak i róż wyglądają tu bardzo wdzięcznie. Prawda?

 

 

 

Ciekawa jestem jak ostatecznie będzie wyglądał ten pokój. Jak myślicie, który kolor dodatków wybrała nastoletnia właścicielka?

Dominika